Dodano: 11 Marzec 2024r. 18:01

Unia Europejska brnie dalej w „zielony ład” i prowadzi coraz intensywniej prace nad opodatkowaniem właścicieli domów i samochodów spalinowych.
Nowy podatek od ogrzewania. Chodzi o właścicieli kotłów na gaz i węgiel.
Od 2027 r. ma zacząć obowiązywać ETS 2, oznacza objęciem podatkiem gazu, węgla oraz oleju opałowego, czyli paliw kopalnych wykorzystywanych do ogrzewania gospodarstw domowych. Uderzy po kieszeni Polaków, którzy korzystają z takich źródeł ciepła. Takich osób jest wciąż wiele. Kotłów na paliwo mamy w Polsce 3,6 mln. Dodajmy do tego 2,3 mln gazowych.
Chodzi o podatek od emisji dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych przez budynki mieszkalne. Nowa opłata obejmie tonę emitowanego CO2, maksymalna stawka ma wynieść 45 euro. Przy średniej emisji CO2 na gospodarstwo domowe (chodzi o typowe mieszkanie M3) kwota ta może wynieść około 1200 zł rocznie w przypadku węgla. Gaz jest mniej emisyjny, więc w jego przypadku kwota podatku będzie niższa. Drewno nie zostanie objęte opłatą emisyjną, ale zagrożenie jest takie, że ten surowiec może podrożeć z powodu wzrostu popytu. Unia Europejska chce przeznaczyć pozyskane w ten sposób środki na programy dofinansowania wymiany obecnych źródeł ciepła na takie, które pozyskują energię ze źródeł odnawialnych.

Koniec ery samochodów spalinowych w UE.
Nowy podatek od emisji CO2 zakłada objęcie restrykcjami również sektor transportowy. Stąd dodatkowe podatki, jakie mają objąć kierowców. To planowany na koniec 2024 roku, "podatek od nabycia samochodu" oparty na zasadzie "zanieczyszczający płaci". Już dwa lata później planowane jest wprowadzenie podatku klimatycznego pod posiadania samochodu. Wysokość ma być uzależniona od poziomu dwutlenku węgla i tlenków azotu w spalinach, a także od normy Euro, jaką spełnia silnik.
Od 2035 r. w UE będzie obowiązywał zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych.
Elektryki z zakazem wjazdu na promy
'zielony ład"do śmietnika protest w Warszawie

Wiadomość tą wyświetlono 4007 razy.
