Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj

Premierzy Polski i Czech podpisali umowę między Rządem RP, a Rządem Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków na terytorium Republiki Czeskiej wynikających z eksploatacji kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Premierzy na konferencji prasowej potwierdzili kwotę 45 mln euro należną stronie czeskiej
Premier Czech Petr Fiala poinformował, że w umowie Polska zobowiązała się dokończyć budowę bariery, która zapobiegnie odpływowi wód podziemnych z Czech do Polski. Uzgodniono też budowę wału ziemnego, który - według Fiali - zabezpieczy mieszkańców regionu przez zanieczyszczeniem powietrza, hałasem i pyłami.
Do zakończenia wydobycia w kopalni Turów monitorowany będzie poziom hałasu, zanieczyszczenia powietrza, osunięcia gruntu i poziom wód gruntowych - dodał. Powstanie też fundusz mikroprojektów, z którego będą finansowane projekty lokalne i regionalne, mające na celu ochronę środowiska - dodał premier Czech .

Kluczową treścią podpisanej dziś umowy jest polskie zobowiązanie zapłacenia Czechom w sumie 45 milionów euro rekompensat. 35 milionów zapłaci polski rząd na rzecz rządu czeskiego.
10 milionów euro zapłaci Fundacja PGE, płatność zostanie zrealizowana na rzecz Kraju Liberackiego.

Premier Czech poinformował także, że warunkiem wycofania skargi z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest przelew środków przez polską stronę.


Podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki powiedział, że ma nadzieję, że dziś lub jutro Republika Czeska wycofa swoją skargę ws. Turowa z Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Podkreślał, że podpisanie umowy jest dla Polski fundamentalnie ważne, bo "kończy okres zamrożenia czy zahamowania bardzo dobrych relacji polsko-czeskich". - One do czasu Turowa rozwijały się świetnie. Dziś otwieramy nowy rozdział, w dobrych nastrojach, z optymizmem patrząc w przyszłość. Tego potrzebujemy jako sąsiedzi, jako państwa znajdujące się na wschodniej flance NATO i UE, bo wiemy, że gdzieś niedaleko nas czarne chmury gromadzą się nad bezpieczeństwem naszych sąsiadów od strony wschodniej – powiedział Morawiecki. Mateusz Morawiecki przypomniał, że Polska nie mogła sobie pozwolić na wyłączenie z funkcjonowania kopalni i elektrowni w Turowie ze względów społecznych i ze względu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. To kilka procent naszego systemu elektroenergetycznego, kilka tysięcy miejsc pracy, a razem z rodzinami kilkanaście czy dwadzieścia kilka tysięcy miejsc pracy – zaznaczył szef rządu.

Szef Solidarności, Piotr Duda w wypowiedzi opublikowanej na portalu tysol.pl przypomniał, że Solidarność nie pozwoliła, "grożąc ostrymi protestami", aby polski rząd wykonał decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nie zgadza się też na płacenie kar finansowych. "Przypominam, co by się stało, gdybyśmy wykonali decyzję TSUE (bo nawet nie wyrok), nakazujący zamknięcie Turowa. Już tej kopalni i elektrowni praktycznie by nie było, bo nie dałoby się jej odtworzyć" – podkreślił Duda. Przewodniczący wyraził zadowolenie z porozumienia i odniósł się również do obecnej sytuacji międzynarodowej. To również dobra wiadomość w kontekście szantażu gazowego Rosji i sytuacji na granicy z Ukrainą. "Dzięki temu porozumieniu możemy być spokojniejsi o nasze bezpieczeństwo energetyczne, tysiące miejsc pracy i los ludzi bezpośrednio zależnych od energii z Turowa" – zaznaczył Duda

Kwestią zapłacenia kary na Polskę za dalszą eksploatację kopalni w Turowie nałożonej we wrześniu 2021 przez TSUE (500 tys.euro dziennie) zajmą się teraz prawnicy.


Źródło-CIRE.PL
Luxemburg -protest wyrok TSUE

Łapy precz od TUROWA


Wiadomość tą wyświetlono 1534 razy.