Dodano: 19 Październik 2026r. 09:01
Sobota 17 października 2026 r. była dniem protestów w Warszawie.
.jpg)
W samo południe na Placu Zamkowym w Warszawie protestowali nauczyciele szkół podstawowych, średnich i wyższych oraz pracownicy ośrodków badawczych z całej Polski zrzeszeni w NSZZ „Solidarność”. Protestujący domagali się m.in. wyższych nakładów budżetowych na oświatę i naukę, oraz zaprzestania upolityczniania programów nauczania.
.jpg)
.jpg)
O godz. 14.00 przed Trybunałem Konstytucyjnym (TK) odbyła się kolejna manifestacja w obronie tej instytucji. Wśród manifestujących były Kluby Gazety Polskiej, Prawa i Sprawiedliwości, Ruchu Narodowego, NSZZ „Solidarność”, „Solidarność” Rolnicza a także osoby związane m.in. z Ruchem Obrony Granic.

Wśród manifestantów była liczna reprezentacja z Gorzowa, wśród której byli również nasi przedstawiciele Krzysztof i Robert. Dziękujemy Wam za patriotyczną postawę.
.jpeg)
.jpg)
Protestujący mieli ze sobą m.in. biało czerwone flagi, skandowali m.in.: „tu jest Polska”. Manifestacja przebiegła pokojowo, po wystąpieniach przedstawicieli w/w organizacji i partii politycznych jej uczestnicy rozjechali się do domów, część z nich pozostała w miasteczku namiotowym.
.jpeg)
Zastępca Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Bartłomiej Mickiewicz podczas swojego wystąpienia przed siedzibą TK mówił między innymi:
Nie pozwólcie odebrać sobie Polski! Walka trwa
.jpg)
"Gdzie są ci wszyscy obrońcy konstytucji? Gdzie są ci wszyscy obrońcy demokracji, którzy w ostatnich latach krzyczeli, wrzeszczeli, mieli konstytucję na koszulkach, mieli konstytucję na flagach, tylko nie mieli konstytucji w swoich sercach?" - pytał przed Trybunałem Konstytucyjnym Bartłomiej Mickiewicz,
„Nie możemy sobie na to pozwolić. Tak ważnej instytucji musimy bronić”.
Bartłomiej Mickiewicz w swoim wystąpieniu przypomniał stanowisko Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" dotyczące obrony Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił, że Związek od dłuższego czasu dostrzegał ryzyko eskalacji sporu wokół tej instytucji, jednak – jak zaznaczył – "nie spodziewano się, że sytuacja rozwinie się tak szybko"
W ocenie B. Mickiewicza obrona Trybunału Konstytucyjnego nie jest wyłącznie sprawą dotyczącą funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości czy bieżącego sporu politycznego. Przekonywał, że chodzi przede wszystkim o ochronę fundamentalnych praw obywatelskich, z których korzystają również pracownicy i organizacje związkowe.
„Co będzie, jeżeli stwierdzą, że w tym kraju nie ma prawa do wolności zrzeszania się?”
Mickiewicz poruszył temat wolności zrzeszania się. Tłumaczył zgromadzonym, dlaczego z perspektywy NSZZ „Solidarność” obrona konstytucyjnego porządku państwa ma tak istotne znaczenie. "Bardzo wielu ludzi pyta: po co wy tu jesteście? Dlaczego tak ważna jest obrona tej instytucji? Ja wam powiem, dlaczego z perspektywy związkowca, z perspektywy Solidarności. To jest wolność zrzeszania się. Co będzie, jeżeli w tym budynku zasiądą tacy ludzie, którzy stwierdzą, że w tym kraju nie ma prawa do wolności zrzeszania się?" – pytał.
"Nie po to członkowie Solidarności, nie po to założyciele Solidarności walczyli o demokrację i wolną Polskę, żebyśmy stali z boku, kiedy mamy ryzyko, że do czegoś takiego dojdzie. Nie możemy do tego dopuścić i nie pozwolimy na to, moi kochani "– podkreślił.
.jpg)
Przywołał również postać błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, kapelana Solidarności i jego słowa: "Zło dobrem zwyciężaj!". Następnie podkreślił, że celem uczestników demonstracji jest obrona wolności, praw konstytucyjnych i suwerenności Ojczyzny. "Jesteśmy tutaj w pokojowej atmosferze. Chcemy tylko i wyłącznie prawa do wolności, prawa do konstytucji i poszanowania naszej kochanej Ojczyzny, Rzeczypospolitej Polskiej. Pamiętajcie o tym. Tu jest Polska!" – mówił. Bartłomiej Mickiewicz skierował również podziękowania do licznie zgromadzonych członków NSZZ „Solidarność”, którzy przybyli na to wydarzenie. Zwrócił uwagę na ich obecność, podkreślając, że ich udział jest wyrazem osobistego zaangażowania i przekonania o słuszności sprawy;
„Walka trwa o to, czyja będzie Polska”
W końcowej części przemówienia B. Mickiewicz mówił o możliwości demokratycznego wyrażania opinii oraz prawie do referendum. Przekonywał, że ich ochrona powinna być przedmiotem szczególnej troski obywateli. "Nie pozwólmy odebrać sobie prawa do demokratycznego stwierdzenia, czy nam się coś podoba, czy się nie podoba. Prawa do referendum, które w tej chwili jest nam odbierane. Nie pozwólcie odebrać sobie wolnych mediów. Nie pozwólcie odebrać sobie Polski" – apelował. Przywołał również słowa byłego premiera Jana Olszewskiego, nawiązując do historycznych sporów o przyszłość i suwerenność Rzeczypospolitej. "Przypomnę słowa historyczne, słowa premiera Olszewskiego. Walka trwa nie o to, jaka będzie Polska. Walka trwa o to, czyja będzie Polska" – powiedział. Swoje wystąpienie zakończył okrzykiem:
"Szczęść wam Boże, niech żyje Polska, niech żyje Wielka Solidarność!"
Podczas protestu nasi przedstawiciele zbierali również podpisy pod wnioskiem o referendum w/s „zielonego ładu”.
.jpg)
Przypominamy, że od kilku tygodni przed TK funkcjonuje miasteczko namiotowe, obrońców Polskiej Konstytucji i Trybunału Konstytucyjnego.
Kolejny protest w Warszawie to pokłosie wcześniejszych wydarzeń wokół TK. Wybrany przez Sejm kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył pseudo-ślubowanie w obecności marszałka Włodzimierz Czarzastego oraz notariusza. Następnie z innymi osobami, które wcześniej zdecydowały się na podobny krok (Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską) udali się do Trybunału, w celu objęcia urzędu.
.jpeg)
Wejściu do budynku TK kandydatów na sędziów towarzyszyły oddziały policji, która w siłowy sposób próbowała usunąć legalnie protestujących obywateli. Prezes TK Bogdan Świeczkowski po wysłuchani pseudo-Sędziów nie wpuścił ich do siedziby TK. Doszło do poważnych przepychanek przed siedzibą Trubunału, w konfrontacji ucierpiał Adam Borowski. To spowodowało, że do komitetu protestującego przed TK oficjalnie przyłączył się Związek Zawodowy „Solidarność”.
.jpg)
Ponadto 16 października w biurze Adama Borowskiego przy ul. Marszałkowskiej doszło do interwencji policji wobec jednego z mężczyzn, pana Piotra, uczestnika protestu przed TK. Doszło do zatrzymania, które przybrało agresywny przebieg, w wyniku czego pan Piotr wylądował w szpitalu a następnie w areszcie.

Po ponad 50 godzinach od zatrzymania Piotr wyszedł na wolność. Sąd nie dopatrzył się żadnych powodów do zatrzymania i zastosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych…
Wcześniejsze protesty przed TK
20.05.2026 Wielki protest w Warszawie
Referendum w/s "zielonego ładu"
.jpg)
Wiadomość tą wyświetlono 485 razy.
