Dodano: 22 Styczeń 2025r. 10:07

"2024 rok zostanie w pamięci jako dobry dla transformacji energetycznej rozumianej jako przechodzenie z wysokoemisyjnego z węgla na zeroemisyjne OZE, ale też jako rok niezwykle wysokich i nie w pełni uzasadnionych cen energii elektrycznej o niespotykanej wcześniej godzinowej dynamice zmian profilu cenowego" - zauważa Grzegorz Wiśniewski, Prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Pogodozależne OZE obniżały ceny energii do ultraniskich, podczas gdy węgiel i gaz podnosiły je nieproporcjonalnie wysoko w każdej godzinie, gdy „nie wiało i nie świeciło”. Ceny z górnego pasma zaczęły rosnąc po wprowadzeniu reform rynku bilansującego (14 czerwca) i zaczęły przypominać profile znane z początku szantażu paliwowego Rosji (wrzesień 2021) i początków pełnoskalowej wojny (luty 2022), choć ceny europejskiej paliw kopalnych od tego czasu silnie spadły.
Można postawić tezę, że wprowadzenie rozwiązań rynkowych takich jak reforma rynku bilansującego w sytuacji braku rynku (pozycja dominująca wytwórców energii z paliw kopalnych i obsadzenie obydwu stron parkietu giełdowego przez tych samych graczy) oraz przy mrożeniu cen detalicznych energii (dopłat z kieszeni podatnika dla wytwórców energii z paliw kopalnych), pogłębiającym efekt sztywności cenowej popytu, prowadzi do odwrotnych rezultatów od zakładanych.
Głębsza analiza przyczyn presji cenowej wymaga analizy zmian w miksie energetycznym, które były spektakularne.
Miks energetyczny
Rok 2024 był czasem przyśpieszonej transformacji polskiego sektora energetycznego, z wyraźnym przesunięciem w kierunku dekarbonizacji i rozwoju OZE.
Tradycyjna dominacja węgla w polskim miksie energetycznym zmniejszyła się najbardziej wyraźnie (spadek udziałów z 46,5% w 2023 roku do 36,2% w 2024 roku), ale nadal stanowił on główne źródło energii w Polsce. Produkcja z węgla brunatnego i kamiennego ‘2024 spadła w porównaniu do 2023 roku o 8%.
Produkcja energii z gazu ziemnego (plus z odmetanowania kopalń) wzrosła o około 35%, osiągając historycznie najwyższy poziom około 17,5 TWh, przekraczając 10% udział w miksie energetycznym. Potwierdza to jego rosnącą rolę jako paliwa przejściowego w polskim systemie elektroenergetycznym, które uzupełnia OZE, ale z trudem (o czym dalej) konkuruje z węglem.
Udział OZE w całkowitej produkcji rocznej wzrósł o blisko 15% osiągając poziom generacji 45 TWh (29,6% udziału, w tym udział źródeł pogodozależnych wyniósł 26,5%) dzięki czemu Polska zmniejszyła swoją zależność od paliw kopalnych i importu oraz zwiększyła efektywność wykorzystania zasobów naturalnych. Efekty pokazuje wykres kołowy.

Produkcja energii z wiatru i słońca osiągnęły swoje najwyższe historyczne poziomy.
W 2024 roku wyprodukowano w Polsce zbliżoną ilość energii co w 2023 roku, choć jest to większa produkcja o 1% w porównaniu z 2023 rokiem. Produkcja w Polsce osiągnęła poziom ok 154,5 TWh, a zapotrzebowanie krajowe spadło o blisko 2% (ok. 163 TWh), co rodzi dodatkowo pytania o przyczyny wzrostu cen energii (zmniejszyła się przewaga popytu nad podażą, czyli osłabł czynnik stymulujący wzrost cen w skali roku).
Sezonowość zmian miksu paliwowego pokazano na wykresie, który obrazuje .
Głównym beneficjentem niedoboru OZE (np. w listopadzie z okresem tygodniowym praktycznie bezwietrznej pogody) i w grudniu (lepszy wynik niż w grudniu 2023 r.) jest węgiel
Szczegółowe zmiany miksu energetycznego w Polsce obrazuje poniższy rysunek.

Porównania międzynarodowe odniesione do sytuacji na koniec grudnia 2024, przedstawione szczegółowo w tabeli poniżej, prowadzą do wniosku, że choć sukcesy w zmianie miksu na bardziej zdekarbonizowany w Polsce postępują, to jednak dzieje się to za wolno, tym bardziej że punktem odniesienia jest bardzo wysoka (najwyższa w UE) baza śladu węglowego. W ciągu ostatnich 12 m-cy spadek udziałów węgla kamiennego był znacznie mniejszy (14%) niż w UE (25%), a udziały węgla brunatnego wzrosły o 5%, co było widoczne w szczególności w grudniu.

Na tle UE w Polsce w ub. roku ponadprzeciętny był wzrost generacji gazowej oraz wiatrowej i słonecznej (relatywnie jedynie grudzień 2024 w relacji do listopada był bardzo niekorzystany dla fotowoltaiki w Polsce).
Ceny energii
Wracając do cen energii, wraz ze zmianą miksu w generacji zmienia się drastycznie jej cena, co nie oznacza, że generalnie spada. W całym 2024 roku zmienność cen energii była znaczna. Cena maksymalna za 1 MWh w Polsce w 2024 osiągnęła poziom ponad 2700 zł, a najniższa wartość to –(minus) 265 zł/MWh. Średnia cena energii na rynku spotowym wyniosła 414 zł/MWh.
Niestety na koniec 2024 roku Polska ugruntowała swoją pozycja jako jednego z czterech krajów (tuż za Włochami i Węgrami) o najwyższych hurtowych cenach energii w UE.

Tym samym Polska podnosi też średnie ceny w całej (wykres dla „średniej UE” obejmuje wszystkie kraje członkowskie, w tym Polskę).
W 2024 roku Polska odnotowała relatywnie (np. do Skandynawii) niewielką liczbę godzin z cenami energii elektrycznej poniżej zera. Dynamika narastającej liczby godzin z ujemnymi cenami w Polsce w 2024 roku była wyraźnie niższa w porównaniu z Finlandią i Szwecją, które pomimo dużego udziału uznawanych za „stabilne” elektrowni wodnych i jądrowych (tu jest problem wątpliwej regulacyjności) w ich miksach energetycznych, odnotowują największe liczby godzin z cenami poniżej zera. Świadczy to (pomijając kosztowne kontrakty różnicowe i dopłaty do elektrowni jądrowych) o działających tamże rynkach energii, co wzmacnia efekt nisko-kosztowego miksu paliwowego, na czym korzystać mogą odbiorcy energii .

Wiadomość tą wyświetlono 2230 razy.
