Pierwszym ciosem dla szkoleń PPN oraz BHP przeznaczonych dla pracowników Enea Operator było przeniesienie grupy osób, które zajmowały się tym obszarem w Enea Operator do spółki Enea Centrum. Odbyło się to przy ostrym i jak czas pokazał uzasadnionym sprzeciwie związków zawodowych.
Kolejnymi ciosami była likwidacja kolejnych placówek oświatowych funkcjonujących w GK Enea, a było ich w szczytowym momencie 4. Ostatnia zniknęła już pod "nowymi" rządami, na początku roku 2016.
Ostatecznym ciosem był dość dziwny pomysł przejęcia ciężaru szkoleń pracowników Enea Operator przez spółkę zarządzającą GK Enea czyli Enea S.A. Brak wymaganych prawem uprawnień do wystawiania zaświadczeń o przeszkoleniach, zarządzanie całym procesem przez ludzi z Enea S.A. nie posiadających jak dziś widać kompetencji wystarczających do tego, aby takie uprawnienia uzyskać, brak w GK Enea jakiejkolwiek placówki oświatowej - to wszystko musiało poskutkować katastrofą.
Dziś cała energia osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy kierunkowana jest na przerzucenie swoich win na innych, a ich działania powodują dalszą degenerację obszaru szkoleń. Pracownicy posiadający wiedzę niezbędną do organizacji szkoleń jak też i wykładowcy są szykanowani, traktowani jak niepożądany i potencjalnie niebezpieczny element. Pierwsze spotkanie, jakie miało się w tej sprawie odbyć z Zarządem Enea Operator, zostało odwołane z przyczyn obiektywnych, ale terminu następnego wciąż nie znamy. Poznaliśmy za to zarys zamiarów dotyczących zmian w organizacji szkoleń Enea Operator.

.png)