Dodano: 19 Październik 2026r. 13:53

Polska może zaoszczędzić dziesiątki miliardów złotych na transformacji energetycznej, jeśli nie będzie zbyt szybko rezygnować z węgla. Zastąpienie starych elektrowni nowymi blokami gazowymi w krótkim czasie oznaczałoby ogromne wyzwanie inwestycyjne i ryzyko wzrostu kosztów. Eksperci wskazują alternatywę: wolniejsze tempo budowy nowych mocy i dłuższą pracę części elektrowni węglowych.
Transformacja energetyczna może kosztować o kilkadziesiąt miliardów złotych mniej, jeśli część elektrowni węglowych będzie pracować dłużej. Tak wynika z analizy EY przywołanej przez Waldemara Szulca, dyrektora biura Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie, podczas debaty o konkurencyjności przemysłu. Według tej oceny wolniejsza wymiana bloków węglowych na gazowe pozwoliłaby ograniczyć wydatki przy porównywalnych kosztach energii.
Punktem wyjścia jest luka mocowa, która ma się pojawić po 2028 roku wraz z wyłączaniem niektórych starych elektrowni. Ich produkcję trzeba zastąpić, a nowe jednostki muszą być gotowe wtedy, gdy przestaną działać poprzednie. Samo zaplanowanie odpowiedniej liczby megawatów nie wystarczy, jeśli harmonogramów budowy nie uda się dotrzymać.
Możemy zyskać dziesiątki miliardów. Wystarczy opóźnić odchodzenie od węgla
Pierwszy z przedstawionych wariantów zakłada szybkie zamykanie bloków węglowych i budowę gazowych, dostępnych od 2032 roku. Wymagałoby to prowadzenia jednocześnie od 12 do 16 budów i oddawania po cztery bloki rocznie.
Szulc ocenia, że taki scenariusz jest raczej niemożliwy do wykonania ze względu na ograniczone zasoby. Obecnie realizowanych jest osiem takich inwestycji, a podwojenie skali oznaczałoby problem z dostępnością wykonawców i możliwościami udziału krajowych firm. W takim scenariuszu wykonawcy z pewnością też zażądaliby wyższych kwot w kontraktach, bo sami ponosiliby większe koszty związane z szukaniem pracowników i podwykonawców.
Drugi wariant zakłada rozłożenie budowy elektrowni gazowych na dłuższy okres. Wtedy jednak w zamian niektóre jednostki węglowe musiałyby pozostać w systemie dłużej. To właśnie ten scenariusz ma według przywołanej analizy kosztować o kilkadziesiąt miliardów złotych mniej. Oszczędność dotyczy tylko kosztu całego wariantu transformacji, więc nie można jej automatycznie przeliczać na obniżkę rachunków za prąd o taką samą kwotę.
Wiadomość tą wyświetlono 340 razy.
