Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj

700 tys. osób w województwie lubuskim dostało wiadomość o zagrożeniu atakiem z powietrza od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. To pomyłka - przyznaje RCB i przeprasza. Ale tylko w mediach społecznościowych.

RCB: alert o zagrożeniu z powietrza dla województwa lubuskiego to pomyłka

"Alert RCB dotyczący zagrożenia z powietrza wysłany do osób przebywających na terenie lubuskiego to pomyłka" – poinformował w poniedziałek przed godziną 20 RCB, przepraszając za to zdarzenie w mediach społecznościowych: na platformie X i na Facebooku. 

„Podczas dzisiejszej wysyłki Alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki. Wiadomość przeznaczona dla osób przebywających na terenie województwa lubelskiego została omyłkowo skierowana do odbiorców w województwie lubuskim. Ostrzeżenie zawarte w tej wiadomości dotyczyło województwa lubelskiego. Skierowanie jej do odbiorców w województwie lubuskim było błędem po stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa” – czytamy na profilach społecznościowych RCB.

„Mamy świadomość, że Alert RCB jest dla odbiorców sygnałem do podjęcia działań służących ochronie życia i zdrowia. Błędnie skierowane ostrzeżenie mogło wywołać niepokój oraz skłonić mieszkańców do podjęcia działań ochronnych”   – dodano.

"Przepraszamy wszystkich odbiorców błędnie wysłanych wiadomości za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogły spowodować" – czytamy również.

Rzecznik RCB: Wiadomość mogła dotrzeć do 700 tys. numerów

Rzecznik RCB Piotr Błaszczyk w rozmowie z „Rzeczpospolitą" wyjaśnia, że to, jak doszło do błędu, jest jeszcze weryfikowane. "Kampania została zatrzymana, gdy zorientowaliśmy się, że nastąpił błąd. Alert z błędną informacją mógł zostać wysłany do około 700 tys. numerów"– mówi Piotr Błaszczyk.

"Następnie rozpoczęliśmy wysyłkę wiadomości do osób przebywających w województwie lubelskim" – dodaje.

Przyznaje również, że RCB nie odwołał alertu w Lubuskiem drogą SMS-ową, a jedynie przeprosił poprzez media społecznościowe.

Według niego operatorzy komórkowi nie zapisują listy numerów, do których wysyłają wiadomości w danej kampanii informacyjnej...

Źródło-rp.pl

 


 

 


Wiadomość tą wyświetlono 394 razy.