Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj

Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz ponownie został wezwany do prokuratury w Gorzowie Wlkp.  na kolejne przesłuchanie, gdzie prokuratura Żurka przedstawiła mu następne „zarzuty”.

Robert Bąkiewicz  podczas konferencji prasowej stanowczo odrzucił stawiane mu zarzuty. W jego ocenie działania prokuratury to element politycznego teatru prowadzonego przez rząd Donalda Tuska.

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim postawiła Bąkiewiczowi zarzut znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej podczas wydarzeń na granicy w Słubicach. Według śledczych miał nazwać ich „zdrajcami” i grozić, że zostaną rozliczeni. Zarzut został sformułowany na podstawie artykułu 226 Kodeksu karnego. Liderowi Ruchu Obrony Granic grozi kara do roku więzienia, a dodatkowo objęto go dozorem policyjnym i zakazem zbliżania się do przejść granicznych.

Bąkiewicz podkreślił, że nie zamierza uznać żadnych zarzutów, jakie próbuje stawiać mu prokuratura: " Nie przyznaję się do żadnych popełnionych czynów. Jeśli będą rozszerzone zarzuty, to również się do nich nie przyznam. Materiał dowodowy wskazuje, że nie ma kompletnie żadnych podstaw do stawiania mi zarzutów" — powiedział.

Zdaniem Bąkiewicza obecne działania prokuratury mają charakter polityczny: " To jest dzisiaj element przestępczej działalności. Taka jest moja ocena rządu Donalda Tuska i Ministerstwa Sprawiedliwości"— zaznaczył.

Wcześniejsza wizyta w Gorzowie. Działalność ROG

 


 

 


Wiadomość tą wyświetlono 1218 razy.