Dodano: 22 Styczeń 2025r. 11:48

Zaostrza się protest górników w Bogdance. Do szefa związku zawodowego- Przeróbka, dołączyły kolejne 3 osoby. Pracownicy kopalni chcą by samorządowcy i parlamentarzyści naciskali na Eneę - by ta nie ograniczała zamówień węgla. W innym przypadku Bogdanka straci rentowność i będzie musiała zwalniać.
Jarosław Niemiec głoduje już szósty dzień. Zapewnia że czuje się dobrze, kto - tak jak on będzie głodować - nie ujawnia. I zapowiada - protest obywatelski może przerodzić się w strajk zbiorowy.
Symbolicznie traktorami i zapowiedziami wsparli go też rolnicy oraz politycy z branży spedycyjnej
O co chodzi w proteście? O strategię spółki Enea - głównego odbiorcy węgla z Bogdanki. Która to za 5 lat chce zamawiać z Puchaczowa 2 razy mniej surowca niż teraz, a za 10 lat - czterokrotnie mniej niż teraz.
Stąd apel związkowców by samorządowcy naciskali na parlamentarzystów. By ci w ministerstwach ratowali Bogdankę
Bogdanka jako jedyna kopalnia jest kopalnią dochodową, do produkcji w Bogdance nie trzeba - jak na Śląsku - dosypywać pieniędzy z z kasy państwa. Związkowcy mają pretensje nie tylko do rządu i władz Enei ale i do zarządu Bogdanki. Że ten wciąż nie podał planów wydobycia na 2025-ty rok.
Plan wydobycia będzie znany w tym kwartale, odpowiada zarząd kopalni. A strategia wieloletnia - jest aktualizowana.
Brak odpowiedzi na pytanie "w jakim stopniu" pokazuje, że obawy załogi i samorządowców są uzasadnione.

Wiadomość tą wyświetlono 1570 razy.
