Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj
9.01.2025 Energetyczny protest w Warszawie.
Dodano: 9 Styczeń 2025r. 18:01

 

Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" był organizatorem  manifestacji branży energetycznej w obronie miejsc pracy oraz w obronie  Polskiej energetyki i całej gospodarki.

Energetycy i górnicy, którzy w liczbie kilkunastu tysięcy zjawili się w Warszawie przeciwstawiają się dalszej bezrefleksyjnej realizacji utopijnych założeń zawartych w narzucanej nam na siłę przez polityków Unii Europejskiej nowej polityki klimatycznej t/z „zielonego ładu”. W proteście uczestniczyła liczna reprezentacja Naszej Organizacji.

Chora polityka energetyczna nabiera rozpędu.  28 grudnia 2024 r. wyłączono dwa bloki energetyczne elektrowni "Pątnów" o łącznej mocy 444 MW, pod koniec 2025 r. wyłączeń bloków energetycznych w elektrowniach Dolna Odra i Rybnik. Decyzje te uderzają w miejsca pracy w Polskiej energetyce i w Polskim górnictwie oraz powodują utratę bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, uraz uzależnienie energetyczne od innych państw. Skutki tej polityki już odczuwamy-mamy najdroższą w świecie energię elektryczną, która obecnie jest częściowo zamrożona do września 2025 r.

Demonstracja rozpoczęła się przed warszawską siedzibą spółki Polskiej Grupie Energetycznej, która zdecydowała o przyspieszonej likwidacji Elektrowni Rybnik oraz Elektrowni Dolna Odra. Uczestnicy protestu przygotowali petycję kierowaną do zarządu PGE. Domagaliśmy się w niej natychmiastowego wycofania decyzji o przyspieszonej likwidacji obydwu zakładów. Podkreślono w niej także, że konsekwencją tych decyzji będzie utrata kilku tysięcy miejsc pracy bezpośrednio w elektrowniach oraz w ich otoczeniu, a także pozbawienie dostaw energii cieplnej mieszkańców Gryfina i Rybnika. Prezes PGE Dariusz Marzec nie znalazł czasu, by porozmawiać z protestującymi.

Jeden z organizatorów protestu  Szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz podczas swojego wystąpienie przed siedzibą PGE zaznaczył, że wszystko zaczęło się od Elektrowni Rybnik, która zgodnie z zapisami umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa i województwa śląskiego miała być ewentualnie wygaszana dopiero w 2030 roku. "Panie ministrze Jaworowski, Ministerstwo Aktywów Państwowych też jest sygnatariuszem umowy społecznej. Niejednokrotnie deklarowaliście, że ta umowa społeczna będzie wykonywana i nie będzie łamana" Zwrócił uwagę, że obok Elektrowni Rybnik wygaszone mają zostać także inne przedsiębiorstwa, wśród nich Elektrownia Łaziska. "Na całym Śląsku nie pozwolimy na zamykanie elektrowni. Jeżeli pozwolimy na likwidację przemysłu, doskonale wiecie, że zostanie pustynia" Podkreślił, że z powodu zapisów Zielonego Ładu zaczyna się walić gospodarka nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.

Kolejne wystąpienia przed siedzibą PGE :

„To w tym budynku zapadają złe decyzje. Jesteśmy tutaj, by powiedzieć: Precz z tą polityką” – podkreślił Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność Jarosław Grzesik. Zaznaczył, że Minister Aktywów Państwowych nie robi nic w sprawie szkodliwych decyzji podejmowanych przez zarządy spółek energetycznych. "Ci ludzie doprowadzą do tego, że stracimy kontrolę nad naszą energetyką, stracimy kontrolę nad naszym przemysłem nad całą gospodarką. A my w domach będziemy mieli ograniczony dostęp do prądu i ciepła"

W proteście uczestniczył również Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. W swoim wystąpieniu szef krajowych struktur „Solidarności” podziękował za liczny udział w demonstracji,  solidarność oraz empatię, z tymi, którzy tracą miejsca pracy: z pracownikami Elektrowni Rybnik, Kozienice, Łaziska, Dolna Odra i wielu innych firm. Zapowiedział również kolejne manifestacje w obronie polskiego przemysłu. "To nie koniec, to dopiero początek! Dziś nie ma miejsca na podziały, musimy razem obronić Polskę przed „zielonym ładem”. Dzisiaj tak wiele było już powiedziane o tzw. drapieżnym Zielonym Ładzie. My, związkowcy Solidarności, mówimy o tym od roku 2007, gdy Dominik Kolorz był jeszcze szefem sekcji górnictwa, ja pełniłem funkcję przewodniczącego Śląsko – Dąbrowskiej „Solidarności”. To w 2011 roku podczas demonstracji przed KPRM zostaliśmy przyjęci przez pana premiera Tuska. Obiecał wówczas, że powoła zespół ds. polityki klimatycznej. I na tym się skończyło. Nie było zespołu, sytuacja dzisiaj jest dramatyczna. I doskonale o tym wiemy, że osłabienie polskiej gospodarki jest w interesie naszych zachodnich sąsiadów".

Piotr Duda zaznaczył, że w jego opinii polityka klimatyczna od początku nie była walką o klimat, ale narzędziem w rękach biznesu i polityki.

"Chodziło o to, żeby na każdym kroku osłabiać polską gospodarkę. A polski pracownik ma być niewolnikiem we własnym kraju. Do tego dopuścić nie możemy! Moi drodzy, jak widać, to nie pierwsza nasza akcja dotycząca Zielonego Ładu. Rolnicy protestują, byliśmy razem z nimi w marcu ubiegłego roku. Byliśmy na demonstracji także w maju, ale rządzący nas jakby w ogóle nie słuchali i nie słyszeli. Dlatego uważam, że to nie jest koniec. Chcemy prowadzić dialog, chcemy rozmawiać z rządem. To na nasze zlecenie, na zlecenie związku zawodowego „Solidarność” został przygotowany dokument, który nazywa się „Drapieżny Zielony Ład”. To eksperci, nie politycy, nie działacze związkowi, ale eksperci przygotowali ten raport. Proszę Was, wchodźcie na stronę Tysol.pl, tam możecie się dowiedzieć, gdzie nabyć ten dokument. Z tego raportu dowiecie się, co nas czeka. A czeka nas śmierć naszych zakładów pracy i naszej gospodarki. Nie możemy na to pozwolić! Z tego miejsca możemy, a nawet powinniśmy zadać politykom pytanie, dlaczego to oni nie przygotowali takiego raportu? "

Piotr Duda zaapelował o determinację, wiarę w siebie, konsekwencję i jedność. 

"Moi drodzy, apeluję do Was: to nie koniec, a początek! Daliśmy radę w 2012, 2013, 2014 roku. Pokażmy siłę! Nie pozwólmy, aby rząd nas traktował jak stado baranów, które idą na rzeź. Podnieśmy głowy wysoko! Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy! Kosy na sztorc, przygotowujmy się wszyscy, dzisiaj wszystkie animozje idą na bok, dzisiaj musimy być razem, musimy pogonić ten Zielony Ład, bo inaczej wszyscy zostaniemy zniszczeni!"

W trakcie wystąpień przed siedzibą PGE nawiązano do łamania zapisów umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa. Do tych decyzji odniósł się także Mieczysław Jurek, Przewodniczący Regionu Pomorze Zachodnie, na terenie którego znajduje się przeznaczona do likwidacji Elektrowania Dolna Odra. "Rządzą nami analfabeci. Dolna Odra, Rybnik i pozostałe elektrownie miały być wygaszane do 2030 roku. Ktoś tu się nie zna na kalendarzu" – powiedział. Anna Grudzińska, Przewodnicząca „Solidarności ” w Elektrowni Dolna Odra oraz Ireneusz Oleksik, szef „S” w Elektrowni Rybnik w swoich wystąpieniach zwracali uwagę, że likwidacja tych przedsiębiorstw to dopiero początek wygaszania polskich bloków węglowych.

Następnie ulicami Warszawy przeszliśmy pod siedzibę Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP).  W siedzibie MAP delegacja protestujących  została przyjęta przez dyrektorów departamentów, którym przekazano petycję skierowaną do szefa resortu Jakuba Jaworowskiego. Domagamy się w niej interwencji ministra w sprawie decyzji prezesów spółek energetycznych dotyczących natychmiastowej likwidacji elektrowni węglowych.

Protest zakończyło wspólne odśpiewanie Hymnu Polski.

Liczymy na to, że kolejny nasz protest doprowadzi wreszcie do poważnej debaty publicznej, która pokarze skutki społeczne proponowanych w „zielonym ładzie” rozwiązań, a w konsekwencji korektę tych założeń.

Podziękowania dla wszystkich, którzy poświęcili dzień urlopu w obronie suwerenności energetycznej Polski.

POLSKA WAM DZIĘKUJE
Powody protestu

Więcej zdjęć z Naszego FB

Wcześniejsze protesty w/z "zielonego ładu"

Raport „drapieżny Zielony(nie Ład” -Europejski Zielony Ład. Skutki społeczno-gospodarcze dla Polski.

 

 

 

 


 

 


Wiadomość tą wyświetlono 2888 razy.