Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj
7.12.2024 Ostatnie pożegnanie Grzegorza Sychli
Dodano: 8 Grudzień 2024r. 17:47

28 listopada 2024w USA zginął  w wypadku przy pracy w kopalni soli - JEDEN Z NAS -CZŁOWIEK „Solidarności” i Ruchu Młodzieży Niezależnej  Grzegorz Sychla.

7 grudnia 2024 r. w Niles k. Chicago (USA) odbyła  się ceremonia pogrzebowo/pożegnalna Grzesia . Łącząc się w bólu i modlitwie z rodziną i bliskimi, równolegle w tym samym czasie przeżywaliśmy ten smutny czas podczas Mszy Świętej w intencji Grzesia, która odbyła się  w Gorzowskiej Katedrze. Mszę Świętą w intencji Grzesia odprawi ks. Zbigniew Samociak Kapelan Gorzowskiej „Solidarności”

W liturgii licznie uczestniczyli Ludzie  związani z Ruchem Młodzieży Niezależnej i „Solidarnością” wraz z Pocztem Sztandarowym NSZZ „Solidarność” Enea Gorzów ( w latach 1986-1996 Grzesiu pracował i działał w NSZZ „Solidarność” w Zakładzie Energetycznym Gorzów).

Po Mszy Św. Jej uczestnicy zebrali się przy Białym Krzyżu Solidarności symbolu oporu i walki z systemem komunistycznym oraz z Tymi, którzy walczyli o Wolną Polskę.

Przy Krzyżu stoi pomnik jego „STRAŻNIKA” ŚP. Ks. Witolda Andrzejewskiego. Własnie w tym miesjcu spotkali się przyjaciele, koledzy oraz osoby, które znały Grzesia.

Po zapaleniu zniczy przy pamiatkowej fotografii uczestnicy spotkania w krótkich wystąpieniach przybliżyli zebranym nietuzinkową postać jaką na pewno był Grzegorz Sychla. Spotkanie zakończyło wspólne odśpiewanie „BOŻE COŚ POLSKĘ” oraz pamiątkowa fotografia przy Białym Krzyżu Solidarności.

"Człowiek żyje tak długo, aż nie zginie po nim pamięć”

Grzesiu Byłeś Człowiekiem Niezwykłym. Twoja niezwykłość przejawiała się każdego dnia w drobnych gestach i czynach. Miałeś ogromne poczucie humoru. Swoim pozytywnym usposobieniem Dodawałeś otuchy i sprawiałeś, że zły dzień stawał się dla każdego lepszy. To między innymi dzięki Tobie żyjemy dziś w wolnej Ojczyźnie. Bóg Honor Ojczyzn-to wartości  którymi zawsze się kierowałeś w ciągu Twojego tak tragicznie przerwanego życia.” W dobrych zawodach Wystąpiłeś bieg Ukończyłeś wiary Ustrzegłeś”.

I TAKIM CIĘ ZAPAMIĘTAMY

Łączymy się w bólu z Rodziną Grzesia.

Anielski orszak niech twą duszę przyjmie,
Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,
A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi,
Aż przed oblicze Boga Najwyższego.

 O Grzesiu można by wiele pisać, ale bardzo trafnie zrobili to nasi rodacy mieszkający razem z Nim w USA :

"Zginął nagle, w pracy, głęboko pod wodami jeziora Erie, w naszej lokalnej kopalni soli w Cleveland. Przyczyny śmierci nie są do końca jasne, trwa śledztwo, które ma wyjaśniċ okoliczności tragicznego wypadku.

Odszedł od nas mąż, ojciec, dziadek, brat, przyjaciel, kolega, znajomy… odszedł tak nagle pozostawiając po sobie w rozpaczy żonę Monikę, córki: Basię i Asię, wnusię Helenkę i zdruzgotanego brata Jarka Sychlę.

Ta tragedia nie ma granic, ani słów. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić szoku najbliższych oraz całego polonijnego otoczenia.

Grzegorz Sychla był powszechnie znany i lubiany, czasem kontrowersyjny w swoich poglądach i wypowiedziach, co było jego wielkim urokiem, zawsze wesoły, zabawny, energiczny, pełen wigoru, pomysłów i pozytywnej energii. Był też zwariowany na punkcie polskości, tradycji, a już działalność polskiej Solidarności w walce z komuną była jego oczkiem w głowie! Wszystko, co polskie było dla niego najlepsze i bezcenne.

Grzegorz odważnie mówił co myśli, zawsze stał po stronie ważności polskiej tradycji, kultury, religii. Nade wszystko szanował wartości patriotyczne.

Najcenniejszą w jego życiu była rodzina. ❤ Ponad wszystko kochał swoją żonę, był jej we wszystkim oddany, obdarowując ja zawsze wielkim szacunkiem. Właściwie to można otwarcie powiedzieć, że nosił Monikę całe życie na rękach, zdmuchując przysłowiowe pyłki sprzed jej stóp. Jego dwie córki były też dla niego najcenniejsze, a kiedy na świat przyszła wnuczka, rozkochał się w kolejnej kobiecie w jego życiu bez.. granic! I zawsze patrzył na te swoje dziewczyny oczyma pełnymi zachwytu i miłości. Taki był Grzegorz.

Niezwykle ważna w jego życiu była też relacja z bratem bliźniakiem - Jarkiem. Tych dwóch tworzyło duet nie do pokonania, rozumieli się bez słów, wspierali w każdej sytuacji i bezwarunkowo. Razem walczyli w Solidarności o wolną Polskę, razem zdobywali góry, razem spadali ze szczytów. Zawsze razem. Zawsze i wszędzie, w Polsce i w USA. Obaj dostali właśnie od Prezydenta RP Krzyże Wolności i Solidarności. A 11 grudnia, 2024 roku Grzegorz wraz z Jarkiem mieli odbierać w Belwederze przyznane im medale. Niech teraz brat bliźniak udźwignie z godnością te dwa Krzyże Wolności i Solidarności… w ten sposób Grzegorz będzie wciąż odznaczonym bohaterem!

Brak słów, brak… teraz tylko pozostaje zimny medal i puste miejsce przy wigilijnym, rodzinnym stole.

Ale… może jednak nie? Może nie tylko to, może bijące miłością serca bliskich podtrzymają niegasnące w sercu wspomnienie Grzegorza, jako jednego z nas, jako człowieka z pokolenia, które wygrało z komuną. Człowieka, który potrafił stawiać dobro rodziny na pierwszym miejscu, który potrafił walczyć i zwyciężać, który odnalazł się na emigracji i tu też zbudował swój kolejny sukces.

To wydarzenie to… absolutna tragedia, tragedia, która nie ma granic, niech wstrząśnie ona nami na tyle, by nas uwrażliwić na drugiego człowieka, na męża, żonę, brata, ojca, matkę, przyjaciela… na nas wszystkich, którzy przybywamy tu na jakiś czas i musimy odejść, w jakiś sposób…

Śpieszmy się kochać siebie, widzieć siebie, być dla siebie, kiedy jeszcze jesteśmy, kiedy jeszcze może zadzwonić telefon… Nie odkładajmy na później wakacji, przyjemności, uśmiechu, spotkania. Zatrzymajmy się w biegu… nie wychodźmy z domu bez pożegnania, bez uśmiechu, nie odkładajmy na później miłości. Później jest takie… kruche. Dziś jest czas. Grzesiu… tęsknimy za Tobą w tym naszym zachmurzonym Cleveland; te chmury to… przez to jezioro Erie, tak jak i Twoje odejście…

SPOCZYWAJ W POKOJU"

Info o Grzesiu i Jego śmierci

Więcej zdjęć z naszego FB

Msza pogrzebowa USA

Wspomnienia Brata


 

 


Wiadomość tą wyświetlono 1375 razy.