Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Sobota, 24 Luty 2024r.
Drukuj

Uprawnienia do emisji CO2 są coraz droższe i mocno uderzają w polską energetykę opartą głównie na spalaniu węgla. Notowania tony CO2 dochodzą już do 60 euro za tonę, podczas gdy jeszcze wiosną 2020 r. było to około 20 euro.

Ceny uprawnień do emisji CO2 są już trzykrotnie wyższe niż wiosną 2020 r. i 12-krotnie wyższe niż przed czterema laty.

Droższe uprawnienia do emisji CO2 oznaczają w polskich realiach wzrost cen prądu, gdyż nasza energetyka cechuje się dużą emisyjnością.
27 sierpnia notowania emisji CO2 zamknęły się na poziomie 59 euro za tonę. W poniedziałek 30 sierpnia w ciągu dnia ich wartość przekraczała już momentami 60 euro.

Jeszcze wiosną 2020 r. ceny CO2 kształtowały się na poziomie około 20 euro za tonę, zaś równo przed rokiem nie przekraczały 30 euro. Jednak 2021 r przyniósł wiosną trzy fale zwyżek notowań, przez co z końcem kwietnia osiągnęły one poziom 48 euro.

Kolejną falę podwyżek obserwujemy obecnie
, przez co emisje CO2 są już trzykrotnie droższe niż przed rokiem i 12-krotnie droższe niż przed czterema laty, kiedy za tonę CO2 trzeba było płacić zaledwie około 5 euro.

Taka sytuacja oznacza dodatkowe obciążenia dla kieszeni Polaków. Nasz miks energetyczny opiera się głównie na spalaniu węgla kamiennego i brunatnego, którym to procesom towarzyszy duża emisja CO2. Każda gwałtowna podwyżka cen uprawnień do emisji oznacza istotny wzrost kosztów produkcji krajowego prądu i ostatecznie przekłada się na wzrost jego cen dla odbiorców końcowych.

Co prawda rynek energii dla odbiorców indywidualnych jest wciąż regulowany i taryfy dla nich podlegają zatwierdzeniu przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, ale nawet jeśli obstawałby on twardo przy nie podnoszeniu takich taryf, to dostawcy energii mają już dużo większa swobodę w podnoszeniu cen dla firm. To z kolei i tak pośrednio wpływa na wydatki Polaków, bo droższa energia oznacza także droższe produkty i usługi.

Jest coraz drożej

Wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy Polacy i tak zmagają się już ze sporymi podwyżkami cen w wielu dziedzinach. Według Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2021 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu rocznym o 5 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem - o 0,4 proc.

Szczególnie duży wzrost cen dotyczy żywności. Z cyklicznej ogólnopolskiej analizy, prowadzonej przez UCE Reserch, Hiper-Com Poland i Grupę AdRetail wynika, że po przeanalizowaniu 80 tys. cen, w lipcu średnie ceny w sklepach były wyższe o 11,9 proc. w porównaniu do lipca 2020 r., z kolei w zestawieniu z czerwcem tego roku, zakupy zdrożały średnio o 3,5 proc.

Żródło-wnp.pl

Europę czeka energetyczny szok


 


Wiadomość tą wyświetlono 1167 razy.