Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Poniedziałek, 04 Marzec 2024r.
Drukuj

Mija dokładnie rok od oficjalnej prezentacji dwóch prototypów aut marki Izera. ElectroMobility Poland szukał wówczas partnera biznesowego do inwestycji w fabrykę, ale stanęło na tym, że czeka na pieniądze z budżetu - informuje "Puls Biznesu".

ElectroMobility Poland (EMP), start-up, który pracuje nad uruchomieniem produkcji pierwszego polskiego auta elektrycznego, zamknął zeszły rok z nieco ponad 4 mln zł straty netto, czyli podobną do tej z 2019 r.

Jak wynika ze sprawozdania finansowego EMP środki finansowe zgromadzone na kontach, to jedynie 15 mln zł a plan inwestycyjny opiewa na miliardy. Na inwestycje firma przeznaczyła 19 mln zł, co zmniejszyło poziom dostępnych środków pieniężnych.
Na koniec 2019 r. EMP miał ich prawie 40 mln zł, a na koniec 2020 r - 15,7 mln zł. Jednocześnie firma nie dostała wciąż nowych pieniędzy od akcjonariuszy, a plany na 2021 r, ma ambitne. Wśród nich: zwiększenie zatrudnienia, podpisanie kontraktu na platformę technologiczną (czyli podłogę dla auta), przygotowania do budowy fabryki oraz działania komunikacyjne.

EMP należy wciąż w równych częściach do czterech państwowych firm energetycznych: PGE, Tauronu, Enei i Energi. Powierzyły jej łącznie 70 mln zł i oczekiwały opracowania projektu polskiego auta elektrycznego. Projekt miał swoje wiraże i opóźnienia. Ostatecznie EMP wykreował Izerę i zaprezentował dwa prototypy. Następne kroki, to zakup platformy i budowa fabryki w Jaworznie, oba bardzo kosztowne. Sama budowa fabryki, to wydatek rzędu 4-5 mld zł.

W kwietniu Ministerstwo Klimatu ogłosiło, że jest gotowe przejąć Izerę i dokapitalizować pieniędzmi z budżetu. Transakcja miała zostać przeprowadzona szybko, ale do dziś do niej doszło. W EMP można jednak usłyszeć, że sprawa jest aktualna - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Prezentacja IZERY VII 2020

 

 

 


 


Wiadomość tą wyświetlono 1198 razy.