Dodano: 5 Luty 2021r. 08:24

Dwóch Pracowników Enea Oświetlenie zostało zaatakowanych na bydgoskich Bartodziejach podczas wyłączania ulicznych lamp. Spółka przystąpiła do tej procedury, bo nie ma podpisanej umowy.
„Dwóch naszych Pracowników odłączało punkty świetlne na ulicy Bałtyckiej 1 w Bydgoszczy, kiedy zostali zaatakowani przez nieznaną osobę” – mówi nam Elżbieta Darol-Matuszewska, rzecznik prasowy Enea Oświetlenie. „Dotąd zdarzały się ataki słowne, ale tym razem to był atak fizyczny i nasi Pracownicy musieli się ewakuować”.
Do ataku, tym razem słownego, miało też dojść w innej części miasta. „Sądząc po krzykach miało to bezpośredni związek z odłączaniem punktów świetlnych. A przecież my tylko świadczymy usługę, za którą obecnie nam się nie płaci”– mówi rzecznik.
Elżbieta Darol Matuszewska dodaje, że sprawa napaści na Pracowników spółki już została zgłoszona na policję.

Spółka z dniem 1 lutego 2021 r. zaczęła odłączać uliczne latarnie znajdujące się na terenie bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych. To wynik braku podpisania umowy. Enea Oświetlenie zapewnia, że jest otwarta na rozmowy i w każdej chwili jest gotowa umowę podpisać.
Na razie odłączono 339 lamp na 3100 istniejących. Jeśli umowa nie zostanie podpisana, kolejnym krokiem ma być likwidacja punktów świetlnych i ich demontaż.
3 lutego 2020 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych i jak się nieoficjalne dowiedzieliśmy, miało dojść do porozumienia. Podobno umowa ma zostać na razie podpisana na okres 3 miesięcy.

Wiadomość tą wyświetlono 2587 razy.
