Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Środa, 17 Lipiec 2024r.
Drukuj

Parlament Europejski zatwierdził nowe cele redukcji emisji CO2 dla nowych samochodów osobowych i pojazdów dostawczych. To element pakietu „Gotowi na 55”.

Stosunkiem głosów 340 do 279 (przy 21 głosach wstrzymujących) PE zatwierdził porozumienie z Radą w sprawie zmiany norm emisji CO2 dla nowych samochodów osobowych i dostawczych.

Sprawozdawca Jan Huitema (Odnowić Europę) powiedział, że rozporządzenie zachęca do produkcji samochodów bezemisyjnych i niskoemisyjnych.

"Określono w nim ambitniejsze cele na rok 2030 oraz cel bezemisyjności na 2035 rok, co jest nieodzowne, aby osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku. Cele te dają przemysłowi motoryzacyjnemu jasność sytuacji, a także stymulują innowacyjność i inwestycje wśród producentów pojazdów. Ceny samochodów bezemisyjnych i koszty ich eksploatacji spadną, a rynek wtórny szybko się rozwinie. W ten sposób motoryzacja przyjazna dla środowiska stanie się dostępna dla wszystkich" - wskazał.

Po ostatecznym głosowaniu na posiedzeniu plenarnym PE tekst aktu prawnego będzie musiała zatwierdzić również Rada. Następnie zostanie on opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
Nowe regulacje torują drogę do celu, jakim są zerowe emisje CO2 z nowych samochodów osobowych i dostawczych w 2035 roku; unijny cel polega na zmniejszeniu emisji CO2 wytwarzanych przez nowe samochody osobowe i dostawcze o 100 proc. w stosunku do roku 2021.
Pośrednie cele redukcji emisji na 2030 rok ustalono na 55 proc. dla samochodów osobowych oraz 50 proc. dla samochodów dostawczych.
Do 2050 roku Komisja Europejska przedstawi metodykę przekazywania i oceny danych o emisjach CO2 w całym cyklu życia pojazdów osobowych i dostawczych sprzedawanych na rynku unijnym.
Tam gdzie to konieczne, wysunie projekt odpowiednich przepisów.
Do grudnia 2026 roku KE będzie monitorować rozbieżności między dopuszczalnymi wartościami emisji a danymi dotyczącymi rzeczywistego zużycia paliwa i energii. Będzie też składać sprawozdania z metod dostosowania indywidualnych emisji CO2 producentów. Będzie także proponować dalsze działania w tym względzie.
W przypadku małego wolumenu produkcji w roku kalendarzowym (od tysiąca do 10 tysięcy nowych samochodów osobowych lub od tysiąca do 22 tysięcy nowych samochodów dostawczych) producent może uzyskać zwolnienie z tych przepisów do 2035 roku; producenci wytwarzający mniej niż tysiąc nowych pojazdów rocznie będą nadal z nich zwolnieni.
Obecny mechanizm zachęt dotyczący pojazdów bezemisyjnych i niskoemisyjnych (ZLEV) zostanie tak zmodyfikowany, aby odpowiadał oczekiwanym tendencjom w sprzedaży. Mechanizm ten obecnie nagradza producentów sprzedających więcej takich pojazdów (o poziomie emisji od zera do 50g CO2/km, takich jak samochody elektryczne i wysokowydajne samochody hybrydowe typu plug-in) niższymi celami emisji CO2. Odsetek ZLEV na lata 2025–2029 wynosi 25 proc. sprzedaży nowych samochodów i 17 proc. sprzedaży nowych samochodów dostawczych. Jednak począwszy od 2030 roku zachęty te będą zniesione.
Od 2025 roku co dwa lata KE będzie publikować sprawozdanie, w którym oceni postępy w dążeniu do bezemisyjnego ruchu drogowego.

Źródło-CIRE.PL

VII 2022 2035 koniec samochodów spalinowych

Polacy przeciwko zakazowi aut spalinowych.

Ponad 66 proc. Polaków jest przeciwko temu, aby w 2035 roku wszedł unijny zakaz sprzedaży oraz rejestracji nowych diesli i aut benzynowych - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badań Marketingowych Indicator

Pracownia Indicator zadała ankietowanym pytanie, czy są za tym, aby Polska do 2035 roku zakazała sprzedaży diesli i aut benzynowych zgodnie z wymogami UE. 66,6 proc. badanych jest przeciwko temu - 37,6 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie", a 29 proc. - "raczej nie". Zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych popiera 10,2 proc. uczestników sondażu. Odpowiedź "zdecydowanie tak" wybrało 2,6 proc., a "raczej tak" - 7,6 proc. Zdania na ten temat nie ma 23,2 proc. ankietowanych.
Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski już 27 października 2022 r. zawarły porozumienie dotyczące bardziej rygorystycznych norm emisji CO2 dla nowych samochodów, oznaczający odejście od sprzedaży nowych aut z silnikami spalinowymi do 2035 roku.
Oznacza to, że żadne auto spalinowe nie otrzyma certyfikatu umożliwiającego rejestrację samochodu na terenie UE. Na tej samej zasadzie w UE od lat nie mogą być rejestrowane samochody spalinowe bez katalizatorów, albo nie spełniające wysokich norm bezpieczeństwa. Te regulacje powodują coraz wyższe ceny nowych aut, ale także sprawiają, że produkcja małych, tanich, ekonomicznych, a co za tym idzie bardziej ekologicznych samochodów spalinowych stała się w UE praktycznie nieopłacalna.

Przy produkcji samochodów elektrycznych w Europie problemem jest pozyskanie surowców potrzebnych do produkcji baterii, bo tu również Europa jest w światowym ogonie. Największe złoża metali ziem rzadkich (ok. 70% światowego obrotu) od lat kontrolują chińskie koncerny, które wolą eksportować drogie baterie i samochody, zamiast sprzedawać tanie i nieprzetworzone surowce. Efekt jest taki, że samochód elektryczny o podobnych parametrach w Chinach potrafi być 3-4 razy tańszy niż w Europie.

Kolejnym problemem przy rozwoju europejskiej elektromobilności jest niewystarczająca produkcja prądu i słabe sieci elektromagnetyczne. Szacuje się, że na potrzeby całego transportu w Polsce musielibyśmy produkować o ok. 30-40 proc. więcej prądu, niż jest to obecnie. Nie wystarczy więc tylko zielona transformacja energetyki, ale potrzebne są wielkie inwestycje na nowe moce w całym systemie.

Jeżeli jednak Bruksela nie zejdzie z obranej drogi przymusowej elektromobilności, to nowych spalinowych samochodów w Polsce nie będzie. I nic tu nie pomogą polskie protesty w silników spalinowych. Nasze krajowe regulacje tego nie zmienią choćby z tego powodu, że niemieckie, francuskie, włoskie, japońskie i koreańskie koncerny przestaną je na europejski rynek produkować. Natomiast polskie samochody spalinowe od dawna nie są już produkowane i nie zanosi się, by miało to się zmienić.

Źródło-CIRE.PL

 


Wiadomość tą wyświetlono 983 razy.